Czym przykrywać dziecko na spacerze jesienią?

Czym przykrywać dziecko na spacerze, żeby go nie przegrzewać? Kocyk, śpiwór, czy może wygodne okrycie do zadań specjalnych?

Kocyk spada, a okrycie zakupione w komplecie z wózkiem niewystarczająco ogrzewa maluszka w chłodne dni. Kiedy za oknem plucha, wieje silny wiatr, a temperatura jest bliska zeru, chęci do spaceru znikają, zwłaszcza jeśli nie wiesz, jak ochronić dziecko przed niesprzyjającymi warunkami na dworze. Na niepogodę przyda się więc kocyk-okrycie do zadań specjalnych.

Zsuwający się kocyk
Po zabawie na świeżym powietrzu jesienną porą rozgrzany i spocony maluch siada na wózek. Jedzie w nim nieruchomo, owiewa go chłodny wiatr i dziecko gwałtownie się wychładza. Najszybciej marzną spocone i jednocześnie wilgotne części ciała, czyli kark i plecy. Maluch czuje się niekomfortowo, a wychłodzenie sprawia, że organizm się osłabia i dziecko łatwiej łapie infekcje. Dlatego każda mama wie, że kiedy wybiera się na jesienny spacer, musi mieć dla dziecka ciepły kocyk albo śpiwór. Niestety każde z tych rozwiązań na dłuższą metę się nie sprawdza. Brzdąc znudzony długą jazdą w wózku, który marzy tylko o pobieganiu i paćkaniu bucikami w błotku, zrzuca z siebie każde okrycie. Ciepły i miły kocyk, którym przed chwilą opatuliłaś malucha, ląduje pod kółkami wózka. I najczęściej, jak na złość, trafia w kałużę albo błoto. Długi spacer trzeba więc odłożyć na później, bo nie masz już czym przykryć malca.
Zbyt ciepły śpiworek
Kupiłaś wózek, a wraz z nim za niewielką cenę wspaniały zimowy śpiworek. Jest cieplutki i sama marzysz, żeby w mroźny dzień do niego wskoczyć. Twoje dziecko już go z siebie nie zrzuca, bo z każdej strony śpiworek jest szczelnie zapięty, a dodatkowo przyczepiony do wózka. Szczęśliwa spacerujesz po mieście, nie zdając sobie sprawy z tego, że organizm Twojego brzdąca nie funkcjonuje prawidłowo. Śpiworek jesienią może okazać się za ciepły. Zwykle zmiany temperatury jesienią w ciągu dnia bywają tak duże, że w cieniu jest zimno a w  słońcu bywa wręcz gorąco. Śpiworek dokładnie okrywa nogi dziecka i mocno je ogrzewa. Stopy (które zapewne są też w ciepłych butach) pocą się, bo ciało dostaje sygnał, że dochodzi do przegrzania i trzeba się ochłodzić. Górna część ciała, nieokryta już przez śpiworek (najczęściej okrycie sięga nieco powyżej pasa) też już jest spocona i zaczyna marznąć. Ciało broni się przed tym, próbując zmobilizować siły i utrzymać ciepło. Sprzeczne sygnały termoregulacyjne są dla organizmu stresem. Powoduje to osłabienie ciała, a tym samym odporności i zwiększoną podatność na infekcje.
Okrycie do zadań specjalnych
Skoro ani kocyk, ani śpiworek nie sprawdzają się na spacerach jesienną porą, jakie okrycie wybrać dla swojego malucha? Wyobraź sobie, że wymyślono specjalny kocyk-okrycie łączący w sobie funkcje otulacza z cienkim śpiworkiem. Wygląda jak ponczo, ma wygodne rozsuwane boki, w których można zrobić miejsce na rączki dziecka (maluch może je wyjąć, jeśli jest mu za gorąco). Dzięki wywijanej ortalionowej kieszeni przy stopach, możesz schować lub wyjąć nóżki dziecka w zależności od pogody. Wygodny kaptur zapewnia dodatkową ochronę podczas wietrznych dni, a specjalna wodoodporna i termoaktywna tkanina pozwala na spacery nawet podczas deszczu. Innowacyjne okrycie wyposażono w suwaki po bokach i pośrodku, dzięki czemu możesz całkowicie rozpiąć dziecko, np. wchodząc do sklepu. Ponczo nie spada z wózka, bo trzymają je pasy spacerówki (okrycie ma uniwersalne otwory na pasy pasujące do każdego wózka). Oprócz tego, że ponczo ogrzewa, ale nie przegrzewa maluszka w chłodne dni, może służyć jako miły kocyk piknikowy przy ładnej pogodzie (ponczo można całkowicie rozłożyć na płasko). Okrycie nie przepuszcza wilgoci i chroni od zimnego podłoża. Doskonale sprawdza się też zimą do okrycia dziecka na sankach, kiedy rozgrzany po zabawie maluch, wraca na nich do domu. Ponczo służy jako dodatkowy kocyk pod plecy i okrywa przód ciała. Ma też jeszcze jedną funkcję, którą na pewno docenią aktywni rodzice lubiący wycieczki rowerowe z dziećmi – kocyk ten nadaje się także do okrywania dziecka w przyczepce i w foteliku rowerowym, może wręcz zastąpić pelerynę przeciwdeszczową.

Spadające kocyki i zbyt ciepłe śpiworki to już przeszłość. Coverover to nowa jakość spacerów z dzieckiem, nawet w bardzo wietrzne i deszczowe jesienne dni.