Coverover nad morzem

wpis w: Coverover | 0

Ta-dam! Po przemyśleniu pewnych uwag po spotkaniu z mamami przed wakacjami, po perypetiach ze zrozumieniem, jak to ma wyglądać, odebrałam wreszcie prototyp ze szwalni. No i mój wynalazek ma już nazwę – to będzie COVEROVER.
Weekend zapowiadał się pięknie, i rzeczywiście jest super. W ostastniej chwili zdecydowaliśmy się wyjechać na weekend nad morze.
Porobiliśmy z dzieciakami trochę zdjęć na rowerach, żeby pokazać, jak działa coverover w praktyce.
Coverover sprawdza mi się świetnie. Nad morzem jednak nieźle wieje. Zwłaszcza w porcie.